mormon.org Świat

Cześć, nazywam się Richard

  • Richard Auger
  • Richard Auger
  • Richard Auger
  • Richard Auger
  • Richard Auger
  • Richard Auger
  • Richard Auger
  • Richard Auger

O mnie

Urodziłem się w 1962 r. w Georgetown w Guyanie i przeprowadziłem się do Wielkiej Brytanii będąc jeszcze małym chłopcem. Mam czworo rodzeństwa. Wychowałem się w hrabstwie Buckinghamshire w Anglii i miałem bardzo szczęśliwe dzieciństwo. Moja mama zajmowała się domem i wychowała nas w przepełnionej miłością chrześcijańskiej atmosferze. Mój ojciec pracował jako policyjny detektyw i był moim bohaterem. Kiedy całe moje rodzeństwo poszło w końcu do szkoły, moja mama ukończyła kurs nauczycielski. W 1980 r. rozpocząłem pracę w policji i w czasie mojej kariery otrzymałem dziewięć wyróżnień ze względu na odwagę i wybitne osiągnięcia. W ramach pracy podróżowałem do Ameryki, Kanady i po Europie, gdzie szkoliłem z zakresu sprawiedliwości naprawczej i nadzorowania osiedli. Odbyłem specjalistyczny kurs z zakresu broni palnej (SWAT) i pracowałem w ramach tej grupy policyjnej przez wiele lat. W końcu zostałem dowódcą jednostki korzystającej z wyspecjalizowanej broni palnej i byłem odpowiedzialny za przeprowadzanie zaplanowanych i przypadkowych działań z jej użyciem. W ramach ogólnej kariery zostałem awansowany na starszego dowódcę i zostałem Rejonowym Dowódcą Policji w mieście Aylesbury w 2007 r. Mimo to moim największym osiągnięciem było poślubienie mojej żony Gill w 1984 r. i wychowanie 2 wspaniałych córek. Są one już mężatkami i urodziły mi dwóch wspaniałych wnuków. Moja rodzina to całe moje życie!

Dlaczego jestem mormonem?

Kiedy byłem młody i nieżonaty, wiodłem bardzo hedonistyczne życie. Miałem świetną pracę w policji i wraz z innymi singlami często chodziłem na imprezy. Ciężko pracowałem, a potem bawiłem się bez opamiętania. Mając dwadzieścia kilka lat zrozumiałem, że ten styl życia nie za bardzo mi odpowiadał i czegoś mi brakowało. Pomyślałem o religii, dlatego wróciłem do moich katolickich korzeni. Mimo że kochałem ludzi, ku mojemu zdziwieniu nie czułem, że ten kościół to był odpowiedni kierunek dla mnie. Wtedy spróbowałem czegoś innego - uczestniczyłem w spotkaniach kościoła ewangelickiego, ale czułem dokładnie to samo. Potem spotkałem członkinię Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, a dzięki niej - misjonarzy. Jak tylko zaczęli mówić, zrozumiałem, że to było właśnie to! To czego poszukiwałem. Poczułem to i wiedziałem, że mówili prawdę. Co ciekawe, kiedy przyszedł czas na chrzest i tą wielką zmianę stylu życia, nie czułem się zmuszany lub naciskany. Dokładnie przemyślałem wszystko, czego doświadczyłem i poczułem, że nie przypadkowo spotkałem ten Kościół. Postanowiłem dowiedzieć się dlaczego tak się stało. Jestem wdzięczny za to, że zdecydowałem się zostać ochrzczony i wyraźnie widzę te szczęśliwe momenty, które natychmiast wypełniły moje życie począwszy od decyzji z 1983 r.

Jak wygląda moje życie zgodnie z moją wiarą

Członkowstwo w Kościele daje mi wielką satysfakcję. Służyłem w wielu przywódczych powołaniach, w tym jako biskup oraz jako nauczyciel. Uwielbiam żyć zgodnie z moją wiarą i brać udział w wielu grupach społecznych i projektach służby. Między innymi pomagam niepełnosprawnemu chłopcu, jestem mediatorem dla ludzi zaangażowanych w spory i zbieram śmieci na moim osiedlu. Uwielbiam to robić! Zawsze staram się odnaleźć możliwość do służby. W 2010 r. założyłem blog „Ten-a-Day” („10 na każdy dzień”), w którym zachęcam ludzi do zrobienia 10 uprzejmych rzeczy każdego dnia.