mormon.org Świat

Cześć, nazywam się Kevin

  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone
  • Kevin Livingstone

O mnie

Nie jestem zwyczajnym mormonem. W mojej kongregacji jestem znany jako ten wysoki gość z długimi włosami, który do kościoła zakłada muchę i sandały - takie dziwne połączenie mormona i hipisa. Zacząłem nosić sandały w momencie, kiedy zostałem przewodnikiem po rzece Colorado i Green na okres trzech lat, i od tamtej pory nie noszę nic innego. Wyjątek stanowią buty, które zakładam do biegania lub jazdy na rowerze. Muchy polubiłem, jak byłem nastolatkiem, szukałem wtedy czegoś wyjątkowego, co mógłbym założyć do kościoła i tak już zostało. A włosy rosną bez względu na to, co z nimi robię. Obecnie w życiu skupiam się na byciu mężem i partnerem mojej najlepszej przyjaciółki, ojcem dla dwóch nastoletnich córek i małego synka (oraz zagranicznego studenta z Rosji, który przyjechał tutaj na roczną wymianę). Uczę biologii na niewielkim uniwersytecie i przygotowuję się do trójboju Ironman na niepełnym dystansie, który odbędzie się w najbliższe lato. Podołanie tylu rzeczom jednocześnie jest niezwykle trudne. Chwile radości odnajduję, kiedy po prostu idę na spacer z moją żoną, patrzę jak moje dzieci uczą się ważnej życiowej lekcji lub kiedy pochwali mnie jeden ze studentów, któremu pomogłem. To pcha mnie do przodu. Inną rzeczą, która ładuje moje baterie, to nasze coroczne wakacje z dala od cywilizacji. Uwielbiam zabierać moich przyjaciół i rodzinę na spływy rzeką, z dala od ludzi, kiedy przez cztery czy pięć dni nie mamy zasięgu w telefonie, lub do chaty mojego dziadka, w której nie ma telewizora i Internetu. To jest dopiero życie!

Dlaczego jestem mormonem?

Jestem mormonem, ponieważ doktryny ewangelii nauczane w Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich są logiczne i spójne. Jestem naukowcem, mimo że bardzo się staram, kiedykolwiek o czymś myślę, robię to przez pryzmat tego, kim jestem. Dużo myślałem na temat tego Kościoła i jego nauk i ma to dla mnie sens, że Bóg posyłał swoich proroków w różne miejsca i w różnych okresach czasu, nie tylko na Bliskim Wschodzie, oraz że obecnie ma swojego proroka na ziemi. Odnajduję sens w tym, że jeśli Bóg podkreśla znaczenie małżeństwa w tym życiu, to jednocześnie umożliwia sposób, w jaki ten związek może trwać w przyszłości w niebie. Jest to dla mnie logiczne, że Bóg stworzył plan, zgodnie z którym jesteśmy rodzicami tutaj na ziemi, aby pomóc nam lepiej Go zrozumieć i plan jaki dla nas przygotował. Ma to dla mnie sens, że aby wypełnić wszelką sprawiedliwość, Jezus Chrystus musiał za nas zadośćuczynić, a teraz dzięki łasce nasze błędy mogą zostać naprawione. Osobiście mówiąc, jestem mormonem, ponieważ to czyni mnie lepszym człowiekiem. Wiele osób, z którymi pracuję nie jest wyznawcami żadnej religii, i w pewnym sensie są do niej wrogo nastawieni. Te przeciwności powodują, że dużo myślę na jej temat i jak wielki ma ona wpływ na to, kim jestem i co robię. Wiem że ewangelia jest prawdziwa, ponieważ jestem szczęśliwszy, kiedy żyję zgodnie z jej zasadami. Ten Kościół czyni mnie lepszym mężem, ojcem, człowiekiem zdrowszym psychicznie, emocjonalnie i fizycznie.

Osobiste doświadczenia

Które z nauk Zbawiciela wywarły wpływ na twoje życie?

Słowa, które wypowiedział Zbawiciel w Ew. Mateusza 25:40: „ A cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście” mają ciągły wpływ na moje życie. Czasami bardzo szybko oceniam innych, ale później te słowa przypominają mi, że każdy z nas jest dzieckiem kochającego Ojca w Niebie, który chce abyśmy osiągnęli sukces. Moim zadaniem jest znalezienie sposobu na pocieszenie i pomoc każdej napotkanej osobie. Praca ta zaczyna się w domu, gdzie muszę być gotowy, aby pomagać mojej żonie i dzieciom, nawet kiedy jestem zmęczony lub są inne rzeczy, które wolałbym robić. To samo dotyczy mojej pracy, służby i przypadkowych kontaktów z ludźmi. Nigdy nie wiadomo, kiedy uśmiech, uprzejme słowo lub czyn dadzą nadzieję lub będą pomocne dla kogoś wokół was!

Jak wygląda moje życie zgodnie z moją wiarą

Uwielbiam to, co życie zgodnie z ewangelią wprowadziło do mojego życia. Jak już wspomniałem, Kościół i jego nauki stanowią część mnie. Ewangelia podkreśla potrzebę, aby każdy z nas stale pracował nad osobistym rozwojem poprzez swoje uczynki, poleganie na innych i na naszym Zbawicielu. Czuję, że żyję zgodnie z moją wiarą nie tylko, kiedy jestem w kościele, modlę się czy czytam pisma święte, ale także kiedy pracuję nad jakimś zadaniem z moimi dziećmi, kiedy biegam, pomagam studentowi w rozwiązaniu skomplikowanego równania lub kiedy zmywam w domu naczynia. Te wszystkie czynności pomagają mi rozwinąć takie cechy jak miłosierdzie, jedność i cierpliwość, których potrzebuję, aby stać się podobnym do mojego Ojca w Niebie i Jezusa Chrystusa. Rozwijam w sobie ważne cechy, kiedy przyjmuję pomoc lub zwracam się o nią do niebios, kiedy proszę o to, czego mi brakuje. Może to brzmieć jak paradoks, ale zwracanie się o pomoc do Boga jest ważną częścią stawania się doskonałym. Uzyskiwanie jej dzięki służbie innych ludzi rozwija w nas pokorę i wiarę w oba podmioty, i czyni nas oraz świat lepszym miejscem.