mormon.org Świat

Jak wygląda moje życie zgodnie z moją wiarą

  • Staram się postępować zgodnie z tym, czego nauczał i jak postępował Jezus w Swoich czasach, kiedy uzdrawiał chorych fizycznie i cierpiących emocjonalnie. Rozwiń

  • Mam powołanie w swoim okręgu. Jestem przywódcą misyjnym. Według mnie jest to bardzo ważne powołanie. Pomagam misjonarzom nawiązać kontakt z nowymi ludźmi. Pomagam członkom okręgu pracować razem z misjonarzami. Jestem też przywódcą chóru w moskiewskim paliku. To jest bardzo interesujące powołanie. Wszyscy uczymy się, jak śpiewać razem, nawet jeśli ktoś wcześniej kompletnie nie miał słuchu. Bóg czyni cuda w naszym Kościele i ludzie w naszym chórze widzą to bezpośrednio poprzez śpiew!!! Rozwiń

  • Ze względu na mój zawód, często przebywam poza domem i nie mam konkretnych obowiązków w kościele, gdy wracam z trasy. Uwielbiam niedziele, kiedy jest mi dane pójść do kościoła z moją rodziną. Uczęszczanie na zebrania kościelne to dla mnie luksus, dlatego tak bardzo je cenię i rozumiem, że życie zgodnie z moją wiarą, to coś więcej niż tylko obecność w kościele w niedzielę. Czytam pisma święte, modlę się i wypatruję możliwości, by zawsze stawać się lepszą osobą. To nie jest lista rzeczy do zrobienia, ale styl życia. Rozwiń

  • Częścią mojej wiary jest dobrowolna służba w Kościele — teraz na przykład jestem nauczycielem w Szkole Niedzielnej. W tym roku studiujemy Stary Testament. Wspaniale jest uczyć się razem z naszą rodziną w okręgu (kongregacją). Co miesiąc odwiedzam też kilka rodzin w ich domach. Dzięki temu zbliżamy się do siebie, co pomaga nam wspierać je w ich działaniach. Razem z żoną i dziećmi regularnie uczęszczamy na spotkania kościelne i staramy się, by niedziela była dniem odpoczynku. Co najważniejsze, wyrazem mojej wiary jest uczciwość w kontaktach z ludźmi i staranie się, by moje uczynki oddawały cześć naszemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi. Rozwiń

  • Prawdziwym przesłaniem ewangelii Jezusa Chrystusa jest służenie bliźnim. Kościół daje wiele możliwości, by odnajdować tych, którym potrzeba pomocy bądź zrozumienia, i służyć im. Nauczałem lekcji Szkoły Niedzielnej nastolatków, byłem przywódcą organizacji dla dorosłych i pomagałem ludziom w razie huraganów, powodzi czy w czasie tragedii osobistych. Staram się żyć zgodnie z wiarą, używając miłych słów, będąc przyjaznym i wyciągając pomocną dłoń. Teraz, kiedy zakończyłem pracę zawodową, otwiera się przede mną wiele dróg pomagania bliźnim i wspierania ich. Rozwiń

  • Nie ma w moim życiu nic, na co wiara nie miałaby głębokiego wpływu. Rozwiń

  • Ludzie mówią, że promienieję… To jest właśnie światło Chrystusa. Jestem bardziej cierpliwa. Jestem bardziej uczciwa. Jestem bardziej wierna. Wiem, że wszystko, co otrzymałam — moja rodzina, przyjaciele, talenty i możliwości — pochodzi od Boga. Co tydzień chodzę do Kościoła, aby odnowić moją obietnicę zawartą z Bogiem, że będę pamiętać o Jezusie Chrystusie, moim Zbawicielu, bez którego nie byłabym w stanie naprawić moich przeszłych lub obecnych błędów. Co najważniejsze, staram się służyć ludziom w każdy możliwy sposób. Nie jestem niedzielnym chrześcijaninem… Staram się nim być każdego dnia. Rozwiń

  • Lubię aktywne życie - dlatego organizowałem i prowadziłem wędrówki po lasach jako terenowe zajęcia kościelne. Kościół zawsze był dla mnie opoką. W kościele nauczyłem się, jak osobiście się rozwijać. Moi rodzice zachęcali, aby samemu przekonać się o sile i prawdzie, jaką daje nam Bóg. Wychowałem się w mormońskim domu, ale wybór Kościoła był moją własną decyzją. Przeczytałem w całości Księgę Mormona zanim zostałem ochrzczony, bo chciałem dowiedzieć się czy była ona prawdą. Czytając, przekonałem się też, że każdy może otrzymać swoje własne świadectwo, duchowe potwierdzenie prawdy. Na końcu Księgi Mormona jest obietnica, która się do tego odnosi - ,,Otóż zachęcam was, abyście po przeczytaniu tych słów, jeśli będzie to mądrością w Bogu, że je przeczytacie, przypomnieli sobie, jak miłosierny był Pan ludziom od stworzenia Adama do czasu, gdy otrzymacie te słowa i będziecie je w sercu rozważać. I gdy otrzymacie te słowa, zachęcam was, abyście zapytali Boga, Wiecznego Ojca, w imię Chrystusa, czy jest to prawdą, i jeśli zapytacie w szczerości serca, z prawdziwym zamiarem, mając wiarę w Chrystusa, objawi On wam prawdę przez Ducha Świętego. I przez Ducha Świętego możecie przekonać się o prawdzie wszystkiego. Rozwiń

  • Moja wiara ma wpływ na wszystkie aspekty mojego życia. Ukształtowała ona mnie na tyle sposobów, że nie mogę ich wymienić. Mam nadzieję, że jestem dzięki niej bardziej cierpliwa i kochająca. W swoim życiu próbuję oddać się służbie innym ludziom. To przynosi mi największą radość. Oczywiście bycie matką czwórki dzieci, a w szczególności dzieci specjalnej troski, wymaga wielkiej służby. Organizacje w Kościele dają mi wiele okazji do służby. Przez większość dorosłego życia służyłam nastolatkom w naszej kongregacji. Bardzo to kocham! Obecnie codziennie rano prowadzę lekcje na temat Biblii dla licealistów z Kościoła. Świetnie się bawimy, ucząc się razem na temat Starego Testamentu i próbując być przytomnymi o szóstej rano. Wiara pomaga mi podejmować codzienne decyzje. Ma wpływ na to, jak traktuję ludzi, jak postrzegam moje dzieci i jak postępuję w małżeństwie. Wspólne umiłowanie ewangelii Jezusa Chrystusa pogłębia nasze małżeńskie więzi! Jestem bardzo wdzięczna za męża, który tak bardzo stara się być dobry. Inspiruje mnie do stawania się coraz lepszą osobą. Wiara sprawia, że wszyscy w naszym domu starają się okazywać więcej szacunku i współczucia. Mamy trudności, tak jak każda rodzina. Nasze córeczki się kłócą, a chłopcy dosyć często sprawiają trudności. Wiemy jednak, że Bóg ma dla nas plan i dzięki temu wszyscy jesteśmy bardziej cierpliwi. Wierzymy, że nasze relacje rodzinne będą trwały nie tylko w tym życiu, ale również w życiu, które nastanie później. Daje nam to poczucie celu. Dzięki naszej wierze, wiemy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Gdy mamy taką wizję przyszłości, drobne sprzeczki nabierają innego znaczenia. Rozwiń

Brak wyników